Ludzie z miast mówią, że rolnikowi to samo rośnie na polu, że każdy rolnik to leń który potrafi tylko narzekać. Proponuje wszystkim tym mądralom, spróbować życia na roli. Ciekawe czy zmienią zdanie? Tym bardziej że koszta produkcji ciągle rosną, coraz droższe paliwo, nawozy, pasze, woda, prąd, wszystko wpływa na wzrost kosztów. Nie dość że zyski coraz mniejsze to pracy ciągle tyle samo, albo i więcej. W końcu trzeba nadrobić wszystkie straty. W Polsce największy problem rolnicy mają z pośrednikami. Chodzi o to że sami nie mogą sprzedawać swoich płodów rolnych, a pośrednicy muszą na nich zarobić. Przez co cena po której rolnik oddaje swoje plony, a cena w sklepie różni się średnio o 100%. Często przekracza tą wartość. Proponuje każdemu zastanowić się nad tym co mówi, w myśl zasady wszędzie dobrze gdzie nas nie ma!